Studia Medyczne 2 Rok – Wymagania, Przedmioty i Najlepsze Rady

Studia Medyczne 2 Rok – Wymagania, Przedmioty i Najlepsze Rady

Studia medyczne na drugim roku są zdominowane przez przedmioty przedkliniczne. W tym sensie nauka medycyny przebiega podobnie, jak na pierwszym roku. To czas, w którym najwięcej studentów przeżywa kryzys związany z niespełnionymi oczekiwaniami. Przebieg drugiego roku medycyny różni się w zależności od uczelni. Program, który realizowałem na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym jest jednak podobny do innych uczelni w Polsce. Niezgodności wyrażają się w często w kolejności ułożenia przedmiotów, które przenikają się na kolejnych latach. Czasami też liczba godzin, którą oferują studia medyczne delikatnie się różni na poszczególnych uniwersytetach.

Moje oczekiwania po pierwszym roku medycyny

Po ukończonym kursie z anatomii, zwieńczonym pięknie zdanym egzaminem wydawało mi się, że żaden przedmiot na studiach nie będzie mógł mi już zagrozić. Myślałem, że posiadam monstrualną ilość wiedzy o ciele człowieka i tylko czekać na to, aż będę się nią posługiwać na co dzień. 

Bardzo chciałem na dobre wkroczyć do szpitala i spodziewałem się rychłego rozpoczęcia zajęć, na których miałbym większy kontakt z pacjentem.

Dotychczas tylko bardzo mała liczba godzin realizowanych na uczelni pozwoliła nam na rozwój umiejętności praktycznych i w dodatku odbywało się to w ramach zajęć fakultatywnych. Studenci, którzy je wybrali, mogli poćwiczyć pobieranie krwi oraz proste zastrzyki na sobie. Czyli podstawowe czynności pielęgniarskie, wykonywane pod okiem prowadzących.

Podczas praktyk wakacyjnych mogliśmy zapoznać się trochę z funkcjonowaniem szpitala, zobaczyć kilka zabiegów, a jeśli ktoś miał szczęście to mógł nawet asystować przy operacji

Studia medyczne trwają aż 6 lat, więc zdawałem sobie sprawę z tego, że droga do zostania lekarzem będzie wiodła przez godziny zakuwania wiedzy teoretycznej.

Studia medyczne wymagają nauki

Mimo to, we mnie, oraz podejrzewam, że w pozostałych studentach pozostał niedosyt praktyki.

Pierwszy rok na kierunku lekarskim został przeze mnie tutaj obszerniej podsumowany i właśnie tam odsyłam, po więcej szczegółów. Udało mi się go przetrwać, dzięki kilku zasadom, o których poczytać możesz tutaj.

Co miało się stać ze mną na kolejnym etapie studiów medycznych? Może zacznę od tego, jakie były nastroje przez pierwszym października.

Studia Medyczne – co nadaje się do poprawy?

Niestety studiowanie na kierunku lekarskim ma tyle plusów, co minusów. Wymyśliłem kilka postulatów, które mogłyby pomóc w nauczaniu i poprawić komfort studentów. Po pierwsze, chciałem zobaczyć rezultaty, jakie przynosi nauka.

Każdy liczy się z tym, że studia medyczne są długie i monotonne. W przededniu drugiego roku wciąż nie wiedziałem, jaki był sens inwestowania długich godzin na wkuwanie przebiegów nerwów i ścięgien, czy dokładne poznawanie kształtu każdej kości.

A bardzo przydałby mi się sygnał, coś, co uzasadniłoby moją pracę i utwierdziłoby w przekonaniu, że idąc na studia medyczne podjąłem dobry wybór. Wybór, którego nie będę żałował za kilka lat.

Po drugie, oczekiwałem, czy może marzyłem że zajęcia będą prowadzone w inny sposób, niż do tej pory. 

Mogłoby się wydawać, że podczas drugiego roku będziemy traktowani poważniej i zniknie problem nudnych wykładów i seminariów, na których prowadzący czytają slajdy z góry do dołu.

Spotkało mnie jednak zupełnie co innego.

Rzeczywistość na 2 roku studiów medycznych

W rzeczywistości studia medyczne na drugim roku przypominają bardziej te z pierwszego, niż z trzeciego. Pierwsze miesiące były jakby kontynuacją tego, co już znałem. Nie inaczej wyglądały też wszystkie inne.

Ale jednak dało czuć się trochę inną atmosferę. Wszyscy byli już trochę mnie spięci, możliwe, że zdążyliśmy już okrzepnąć. Zdanie egzaminów dodaje wiary w siebie. To tak jak z maturą. Wszyscy nauczyciele straszą nią, żeby zmotywować swoich uczniów, a kiedy jest się już po, matura nie wydaje się wcale taka straszna.

Podobnie było z egzaminami na pierwszym roku medycyny. Zaliczenie dodało każdemu otuchy. Widziałem, że więcej osób zaczęło korzystać z życia studenckiego: chodzić na imprezy, spotykać się, czy robić wyjazdy.

Okres integracji mieliśmy już za sobą i każdy zaczął bardziej zajmować się swoimi sprawami. Z drugiej strony nasze relacje się zacieśniły i do tego czasu wszyscy zdobyli co najmniej kilku bliższych znajomych. 

Co do przebiegu drugiego roku, powinniście się przyzwyczaić, że studia medyczne raczej nie mają niespodzianek, ani zwrotów akcji. W październiku ruszyliśmy z nauką i dało się widzieć lekki zawód tym, że na zajęciach znowu nie dzieje się nic ciekawego.

Strategie nauki na studia medyczne

W obliczu załamania nerwowego niektórzy poświęcili się aż nadto zgłębianiu wiedzy. Codziennie mogłem słyszeć, że ich ulubiony przedmiot jest ważny, ale przede wszystkim: przyda się później! Dlatego opłaca się uczyć najdrobniejszych szczegółów, których znajomością popisywali się na zajęciach.

Z perspektywy czasu uważam, że to całkiem dobra filozofia na studia medyczne. Znalezienie swoich ulubionych przedmiotów, nawet na siłę, może okazać się zbawienne. Przez to, że medycyna stanowi mozaikę wielu dziedzin, to wiedza na poszczególnych latach studiów przenika się ze sobą.

Ale najważniejsze to znaleźć jakiś sposób, żeby przetrwać, bo, jak mówi mój kolega: na studiach medycznych wybaczane jest tak wiele rzeczy, że trzeba naprawdę nie chcieć, żeby ich nie ukończyć.

Wśród moich znajomych pojawiło się też inne podejście. W momencie, kiedy zauważyli, że studia medyczne nie spełniają ich oczekiwań, przestali tak bardzo się starać, jak na pierwszym roku. Z tego względu na tym etapie jest chyba najwięcej kolokwiów pisanych w drugim i trzecim terminie. 

Nie idźcie tą drogą 😉 Uwierzcie mi, że każdy zaczął się zastanawiać, czy medycyna na pewno jest tym, co chcą robić w przyszłości. I w większości przypadków jest, tylko że droga do celu na studiach medycznych jest długa.

Przedmioty na medycynie

Na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie podczas drugiego roku medycyny do najważniejszych przedmiotów należą w kolejności: biochemia, patomorfologia i fizjologia. Niektórych może zdziwić nacisk, który kładzie się na biochemię, i że w ogóle ten przedmiot znalazł się na PUMie na drugim roku medycyny.

Biochemia

Medycyna w Szczecinie czasem zadziwia. Tym razem nie jest inaczej. Profesor prowadzący zakład biochemii to ważna osobistość i dba, o najwyższą jakość nauczania. Objawia się to bardzo rzeczowym sprawdzaniem wiedzy studentów na każdych zajęciach.

Nauka biochemii do łatwych nie należała. Godzinami rozpisywałem wzory związków chemicznych oraz ważniejsze reakcje. Ale przyzwyczaiłem się, że studia medyczne takie już są.

Pomorski Uniwersytet Medyczny przedmiot biochemia

Ale zdecydowanie najgorsze było studiowanie każdego zdania w podręczniku Biochemii Harpera. Panowała reguła, że można pytać studentów o to, co wynika z tekstu, a co nie było jednoznacznie napisane w książce. Do tego, jeśli zdani odwoływało się do innej części podręcznika, to niestety trzeba było się z takim fragmentem również zapoznać. 

Muszę jednak oddać zakładowi, że był najbardziej zorganizowane ze wszystkich dotychczas i studentów traktował z szacunkiem. 

Żeby pokazać studia medyczne w jak najlepszym świetle, oznajmiam, że nie nauka biochemii nie poszła w las i wciąż lubię sięgać do podręcznika, żeby lepiej zrozumieć niektóre przemiany w organizmie.

Patomorfologia

Jest to przedmiot o chorobowo zmienionych tkankach. Patomorfologia jest w Szczecinie przedmiotem rozrośniętym tak bardzo, jak nowotwory, o których uczy. Musieliśmy znać wszystkie możliwe nowotwory. A także wiedzieć, kiedy najczęściej choruje się na wszystkie możliwe nowotwory. Ponadto, w jakich populacjach najczęściej choruje się na wszystkie możliwe nowotwory.

Patomorfologia w Szczecinie PUM to przedmiot na studiach medycznych

Jak widzicie, było tego naprawdę sporo.

Na patomorfologii chodziliśmy też na prawdziwe sekcje! One okazały się największą atrakcją drugiego roku kierunku lekarskiego. Teoretycznie mogliśmy się poczuć, jak w horrorze, szukając przyczyny zgonu zmarłych pacjentów. Niestety później okazywało się, że ciała nie skrywały mrocznych tajemnic, tylko oznaki niewydolności krążeniowo-oddechowej.

Wcześniej pisałem, że studia medyczne są pozbawione jakichkolwiek niespodzianek. I bardzo szybko odwołuję te słowa. Egzamin z patomorfologii był niespodziewanie trudny. Składał się ze 120 pytań i był wielokrotnego wyboru. Zdecydowanie przerósł tym samym, prostszy w swojej formie, egzamin z anatomii. 

Fizjologia

Fizjologia to przedsmak tego, co czeka studenta medycyny na trzecim roku, czyli patofizjologii. Na zajęciach przeprowadzaliśmy na sobie różne testy i próby, dzięki którym wiem na przykład, jaką mam grupę krwi.

Oprócz tego, badaliśmy sobie płuca, serce i zmysły, a w międzyczasie wysłuchiwaliśmy potoku słów prowadzącej, która przez 3 godziny potrafiła czytać na głos prezentację i nie spaść z nudów z krzesła. Uważam to za wyczyn. Serio. 

Immunologia

Medycyna w XXI wieku zamieniła się w pole bitwy o ciało człowieka. Walki o tkanki naszego organizmu toczą się między bakteriami, wirusami i grzybami, a leukocytami. Czasem też między leukocytami, a tkankami. Bronią w tej walce są przede wszystkim interleukiny. Chyba ze sto. Domyślacie się już, co studia medyczne wymagają od nas w ramach immunologii?

No oczywiście nauczyć się ich wszystkich!

Czy warto iść na studia medyczne – moje wrażenia?

Jestem bardzo zadowolony z tego, że zdobyłem wiedzę na temat przemian metabolicznych w organizmie. Podobały mi się też tematy o receptorach na fizjologii. 

Nie uważam natomiast, żeby dużo dały mi kliniczne aspekty chorób na patomorfologii. Na tym etapie studia medyczne starają się dalej budować podstawową wiedzę, a nie przygotowywać do zajmowania się pacjentem. Dlatego nauka w takiej formie, czyli poruszająca się w abstrakcyjnych pojęciach, jest, jak nauka obcego języka i to w dodatku martwego. Bo tu i tu nie utrwalimy nowo zdobytej wiedzy.

Nie sądzę też, żeby ktokolwiek pokochał przedmioty na drugim roku studiów medycznych.

Jednak jest to jakiś naturalny bieg rzeczy. Po histologii z pierwszego roku mieliśmy patomorfologię. Po fizjologii na drugim roku, będziemy uczyć się patofizjologii na trzecim roku.

Studia medyczne to czas, w którym należy spodziewać się takich zależności. Plan studiów został ułożony w ten sposób, że studenci z biegiem czasu układają sobie w głowie stare wiadomości i poszerzają wiedzę o nowe. Droga do kontaktu z pacjentem jest długa i drugi rok jest kolejnym, na którym nauka może wydawać się frustrująca. 

Studia Medyczne wymagają od studentów dużo nauki

Wydaje mi się, że na tym etapie dużo osób traci wiarę w studia i przestaje dawać od siebie więcej, niż wymagane minimum. To trochę szkoda, ponieważ za kilka lat mogą potrzebować znacznie więcej czasu, żeby odkopać wiedzę, niż pozostali. Znacznie łatwiej wyszukiwać informacji na dany temat, a także uczyć się go, łącząc fakty i znając podstawy.

Dobra wiadomość jest taka, że na drugim roku łatwiej zaangażować się w działalność poza uczelnią. Można na przykład zająć się działalnością w IFMSA-Poland, albo pracą zarobkową. Kilka pomysłów na to, jak dorobić, jako student medycyny, znajdziesz tutaj.

I to jest chyba najlepszy sposób na zagospodarowanie wolnego czasu. Zacząć przygotowywać bazę pod przyszłe wyjazdy za granicę zarówno poprzez działalność w stowarzyszeniu, jak i zbierając oszczędności na ten cel.

Podsumowanie: studia medyczne to wyzwanie

Drugi rok studiów medycznych składa się z przedmiotów przedklinicznych, objawów depresji oraz obierania nowych celów. To też wędrówka i podejmowanie decyzji. Ale na szczęście, jest to też jedna trzecia studiów. Kończąc ostatnie egzaminy byłem szczęśliwy, że były to moje ostanie spotkania z prowadzącymi, za którymi nie przepadałem. Szedłem w nieznane z nadzieją, że na trzecim roku będzie trochę ciekawiej i zobaczę, czym naprawdę są studia medyczne

Każdemu studentowi, który obecnie przechodzi przez drugi rok życzę wytrwałości i powodzenia na testach. Zostało wam już tylko jakieś 148 zaliczeń do końca studiów! 😀

A jeśli masz pomysł, co mógłbym napisać na temat medycyny, albo interesują cię studia medyczne, kierunek lekarski, czy codzienność na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym, daj znać w komentarzu!

Ten post ma jeden komentarz

  1. Andrzej

    🙂 miło , nawet bardzo miło powspominać……

Dodaj komentarz